Dzisiaj przychodzę do Was aż z dwoma rzeczami, o których mogę się rozpisać!
Planowałam tylko jeden temat, czyli recenzję, ale drugi nasunął się sam i stwierdziłam, że połączę to w jeden post.
Dzisiaj moja calutka kolekcja zmieniła swoje miejsce zamieszkania. Już tłumaczę.
Wszystkie moje modele miały swój własny kąt, własną półkę w osobnym pokoju. Od niedawna mieszka tam mój brat, przez co miałam ograniczony dostęp do koni. Dzisiaj wzięłam sprawy w swoje ręce, wyjęłam dużą torbę i zabrałam koniki do swojego, malutkiego pokoju. Porobiłam miejsca i już, teraz mam wszystkie u siebie. Wow.
Jutro mam w planach zrobić zdjęcia wszystkim koniom, żeby kolejna zakładka była gotowa na bloga. Wiecie, o jakiej mowa?
Fotki nowych miejsc zamieszkania.
| Znalazło się miejsce na półce na szczęście. :D |
| Ale na szafce też musiały stanąć, inaczej by się nie zmieściły. |
RECENZJA KLACZY HANOWERSKIEJ
Pierwsza moja recenzja mojej ulubionej klaczy ze wszystkich. Dzisiaj opiszę dla Was klacz hanowerską z roku 2005, numer katalogowy 13296.
Klacz przedstawiona jest bodajże w kłusie. Ma cztery białe owijki na nogach i zaplecioną grzywę w koreczki. \
Gdy zaczynałam swoją przygodę z kolekcjonerstwem i zobaczyłam tą klacz w katalogu 2012 byłam zachwycona. Chyba od początku moimi faworytami w figurkowym świecie są konie typowo sportowe, a ona jest idealnym przykładem takiego wierzchowca.Uwielbiam jej słodki pysk i oczka.
Nie wiem czemu, ale najbardziej podobają mi się konie w pozycji stojącej albo w kłusie. Kolejny powód, dla którego ją uwielbiam!
Sama nie wiem, która strona jej łba podoba mi się bardziej. Z jednej strony lewa strona bardziej do mnie przemawia, a z drugiej prawa strona z jej przepięknymi koreczkami... Trudny wybór! :D
Małym szczegółem jest to, że nie ma wyrzeźbionych w kopycie strzałek. To jedyny minus, który u niej widzę.
Historia zdobycia: Zaczęłam szukać figurek koni przez internet i natrafiłam na ogłoszenie ze sprzedażą na Allegro. Ani sekundy się nie zawahałam, wzięłam ją i to był strzał w 10!
Mam nadzieję, że ten mały post Wam przypadł do gustu. Jeżeli wszystko będzie dobrze to chciałabym serię z recenzjami figurek powtarzać co tydzień w poniedziałki i piątki. Co Wy na to?
A ja będę teraz zachwycać się moją kolekcją, którą w końcu mam w zasięgu oczu i za plecami! Awww! <3
Do kolejnego!
PSsst, zauważyliście logo na zdjęciach?~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz